offshore.stoczniowy.pl

twoje źródło informacji

Mrozowska: Rozwój offshore wind wymaga dobrych procedur komunikacyjnych i partycypacyjnych

Rozwój morskich farm wiatrowych rodzi wiele wyzwań społecznych i politycznych. Sytuacja, w której władze i inwestorzy zaniedbują problem pozyskania akceptacji społecznej dla swoich przedsięwzięć, powoduje eskalację protestów społecznych. Na nasze pytania odpowiada dr hab. Sylwia Mrozowska, Prof. Uniwersytetu Gdańskiego.

Społeczna perspektywa tworzenia PZOM

Pomimo tego, że energetyka wiatrowa cieszy się ogólnym poparciem, to jak energetyka jądrowa wywołuje wiele kontrowersji. Świadczy o tym choćby liczba protestów ze strony społeczności lokalnych i ekologów. Przeciwnicy podkreślają, że turbiny są bardzo kosztowne, nie są niezawodne, psują krajobraz, są głośne, szkodliwe dla ptaków, a przede wszystkim, że i tak nie są w stanie rozwiązać problemów energetycznych.

Ekspert podkreśla w komentarz dla redakcji GLOBEnergia, że trochę mniejsze natężenie protestów można odnotować w przypadku farm wiatrowych na morzu, ponieważ w ich pobliżu nie ma mieszkańców, którzy wnosiliby skargi. Z kolei turyści często nie zauważają farm wiatrowych położonych daleko od brzegu. Jednak każdy przypadek jest indywidualny i wymaga odmiennego podejścia. Rzeczywisty problem pojawia się w przypadku konkretnych farm wiatrowych z konkretnymi lokalizacjami.

Zdaniem Prof. UG najważniejszym wyzwaniem w procesie tworzenia PZPOM jest podjęcie próby zrozumienia perspektywy każdej ze stron (społecznej, ekonomicznej, politycznej), która widzi w danej przestrzeni morskiej całkowicie inne wartości i ma odmienne interesy.

 – Jeśli przyjmiemy perspektywę społeczności lokalnych to przykłady europejskie pokazują, że nie uwzględnia się przywiązania społeczności lokalnych do morza, również w kontekście ekonomicznym, emocji z nim związanych i tzw. wrażliwości społecznej na zmianę w krajobrazie, szczególnie jeśli charakter tej przestrzeni ma ulec zmianie – tłumaczy Prof. Mrozowska.

Ekspert wskazuje na socjologów, którzy podkreślają, że wiele energetycznych projektów inwestycyjnych natrafia na sprzeciw ze strony lokalnych społeczności, a sytuacja, w której władze i inwestorzy zaniedbują problem pozyskania akceptacji społecznej dla swoich przedsięwzięć powoduje eskalację protestów społecznych. Często członkowie lokalnej społeczności protestują, gdyż czują się pokrzywdzeni w stosunku do innych grup społecznych. Protest taki może mieć różne cele: żądanie, aby całe społeczeństwo i inwestor podzielili się z nią korzyściami w formie rekompensaty lub ograniczenia kosztów i modyfikacji planu inwestycji. Zaspokojenie żądań protestujących może oznaczać zmianę rozkładu kosztów i korzyści. Dlatego kolejnym wyzwaniem jest włączanie interesariuszy.

– Badania pokazują, że sukces energetyki wiatrowej zależy w dużej mierze od tego, jak sektor ten nauczy się włączać społeczeństwo w procesy decyzyjne po to, aby szeroko rozpowszechniać informację, ale i poznać społeczny punkt widzenia i odpowiednio na niego reagować – tłumaczy ekspert.

Prof. Mrozowska wskazuje, że kolejnym wyzwaniem jest zrozumienie poziomu konfliktogenności. Obszary wyznaczone dla rozwoju morskich farm wiatrowych znajdują się w pobliżu lub na zwyczajowo wykorzystywanych szlakach żeglugowych do polskich portów morskich oraz w pobliżu łowisk ryb. Inwestycje w farmy wiatrowe mogą generować kolejne konflikty. Warto przyjrzeć się potencjalnym konfliktom: pomiędzy inwestorami ubiegającymi się o pozwolenia, których wnioski konkurują o te same obszary; konflikt z przemysłem wydobywczym ropy i gazu na Bałtyku czy środowiskiem rybackim.

Jak rozmawiać ze społeczeństwem?

Prof. Mrozowska podkreśla, że konsultacje społeczne są tylko jedną z wielu form włączania interesariuszy do rozwoju farm wiatrowych na morzu. Konsultacje obejmują nie tylko sondaże czy obserwacje terenu i wywiady kwestionariuszowe z mieszkańcami, ale również mapowania, okrągłe stoły, spotkania dyskusyjne w urzędach, rozmowy telefoniczne i spotkania osobiste, głosowania internetowe, fora obywatelskie.

Ekspert nie ma wątpliwości, że zdobycie akceptacji społecznej dla rozwoju farm wiatrowych będzie zależne od zastosowania dobrych procedur komunikacyjnych i partycypacyjnych. Przykłady europejskie pokazują, że warto angażować interesariuszy na jak najwcześniejszym etapie, aby poznać i pogłębić wspólne rozumienie problemów związanych z rozwojem farm wiatrowych, stworzyć platformę budowy wzajemnego zaufania pomiędzy interesariuszami i decydentami. Polska znajduje się na początku drogi do rozwoju tego sektora. Dlatego barierą w rozwoju morskich farm wiatrowych może stać się niska świadomość lokalnych społeczności i środowisk związanych z wykorzystaniem obszarów morskich oraz terenów nadmorskich na temat faktycznych zagrożeń i szans związanych z rozwojem farm wiatrowych. Ważną rolę w tej kwestii będzie odgrywała metoda przekazywania informacji i stosowane procedury komunikacyjne.

Konsultacje społeczne pozwalają zebrać informacje na temat najważniejszych punktów spornych, ale też zbieżnych i w oparciu o nie wypracować możliwe rozwiązania. Nie będzie to łatwe choćby z tego względu, że przestrzeń morska obejmuje cały szereg aktywności społecznych,począwszy od tych, które tworzą miejsca pracy, pozwalają na prowadzenie działalności gospodarczej, uzyskiwanie odpowiednich dochodów, ale też spędzanie czasu wolnego i kontakt z naturą oraz kulturą. Społeczna wartość morza zawiera również element niematerialny, do których zalicza się korzyści estetyczne i wartości duchowe – wskazuje Prof. UG.

Argument „niszczenia krajobrazu” jest bardzo często podnoszony przez przeciwników energetyki wiatrowej. Nagła zmiana krajobrazu, która powoduje spadek jego wartości estetycznych jest dodatkowo oceniana w zależności od lokalizacji jak i charakterystyki samych turbin, w tym ich wielkości, koloru, ustawienia i rozmieszczenia. Jednak postawy poszczególnych osób są związane z ich własnymi przekonaniami i wartościami. Wiele osób potrafi zauważyć zalety danego projektu i protestuje tylko przeciwko jednej konkretnej kwestii. Paradoksalnie to nie zawsze społeczność lokalna jest przeciwko budowie farm wiatrowych, ale np. turyści, którzy spędzają urlop nad morzem raz w roku i bardzo cenią sobie niezmienność krajobrazu – tłumaczy Prof. UG.

Wyzwania polityczne

Ekspert tłumaczy w rozmowie z GLOBenergia.pl, że do głównych wyzwań politycznych samego rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce należy zaliczyć przede wszystkim umiejętność skutecznej implementacji podjętych decyzji politycznych w tym zakresie, które znajdują odzwierciedlenie m.in. w dokumentach strategicznych, rozwiązaniach prawnych i wielu przepisach wykonawczych.

– Morskie farmy wiatrowe mają stać się jedną z podstaw polskiego miksu energetycznego stąd kolejnym wyzwaniem jest skuteczne włączenie polskich przedsiębiorców w rozwój tego sektora. Eksperci wskazują, że łańcuch dostaw inwestycji energetycznych na morzu może stać się polską specjalizacją eksportową – mówi Prof. Mrozowska.

Rozmówczyni GLOBEnergia wskazuje przykładowo grupę PGE, która deklaruje zaangażowanie polskich producentów i dostawców technologii offshore oraz rozwoju krajowego przemysłu stalowego i stoczniowego. Podpisywane są deklaracje współpracy, listy intencyjne jak choćby ten podpisany 1 lipca przez stronę rządową i przedsiębiorców z branży morskiej. Aktywizują się również w tym zakresie stowarzyszenia branżowe, takie jak Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej czy Polskie Towarzystwo Morskiej Energetyki Wiatrowej. Z kolei samorządy lokalne patrzą na branżę z perspektywy możliwości rozwoju rynku pracy. Powstają różne inicjatywy regionalne i lokalne mające na celu włączenie się do gry w odpowiednim momencie. W wrześniu br. w Urzędzie Marszałkowskim podpisano deklarację powołania „Pomorskiej Platformy Rozwoju Morskiej Energetyki Wiatrowej na Bałtyku”, w Rumii ma powstać Centrum Kompetencji Energetyki Wiatrowej, którego celem ma być stworzenie zaplecza szkoleniowego dla kadr budujących, eksploatujących i serwisujących  farmy wiatrowe. A to tylko kilka tego typu inicjatyw. Innym wyzwaniem politycznym jest rzeczywiste powiązanie rozwoju morskiej energetyki wiatrowej z realizacją polityki klimatycznej. Morskie farmy wiatrowe stanowią element „Krajowego planu na rzecz energii i klimatu na lata 2021-2030” i mają przyczynić się do osiągnięcia unijnego celu w zakresie odnawialnych źródeł energii na 2030 r. Są też jednym z projektów strategicznych „Polityki energetycznej Polski do 2040 r.”. Wszystkie wymienione problemy są bezpośrednio powiązane z koniecznością pokonania wyzwań formalno-prawnych. Tempo tworzenia odpowiednich rozwiązań prawnych będzie w dużej mierze przesądzało o efektywności rozwoju morskich farm wiatrowych.

Często w przestrzeni publicznej rozmawia się o walorach gospodarczych rozwoju offshore wind, dokładnie o budowie farm wiatrowych na Bałtyku mówi się w kontekście największej inwestycji w historii polskiego przemysłu energetycznego. Moc 6 GW do 2030 r. czy 12 GW do 2040 r. wskazuje na potencjał nawet 60.000 miejsc pracy i inwestycje warte miliardy złotych, które mogą zapewnić rozwój całego regionu.

Czy rozwijając ten obszar możemy cokolwiek zyskać jako kraj na arenie międzynarodowej? Ekspert wskazuje, że do korzyści politycznych zalicza się z kolei możliwość wywiązania się  ze zobowiązań w zakresie transformacji energetycznej polskiej gospodarki zarówno w odniesieniu do międzynarodowego reżimu zmian klimatu jak i polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej. Wskazuje się, że farmy wiatrowe mogą stać się jednym z podstawowych filarów transformacji energetycznej, której celem jest nie tylko zwiększenie niezależności energetycznej Polski, ale i poprawa parametrów w zakresie ochrony środowiska.

Źródło: globenergia.pl

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

POZOSTAŁE ARTYKUŁY